Przełom noworoczny to czas podsumowań, przeprowadzanych mniej lub bardziej na wyrost, jednak nietrudno o zebranie myśli, gdy istotne zmiany są tak łatwo dostrzegalne. I bynajmniej nie chodzi tu o podsumowanie wybiegowych trendów minionego roku, a o przełomowe zmiany społeczno-ekonomiczne, zachodzące na naszych oczach. Przewrotna, niepoprawna i (wydawać by się mogło) niereformowalna. Moda uznawana jest za enfant terrible sztuki, nieustannie wymykającą się wszelkim regułom. Jednak nawet ona z czasem nabiera ogłady i punkowy radykalizm zmienia w przemyślaną, logiczną strategię.
Mówi się, że mniej więcej co dekadę jesteśmy świadkami wielkich zmian w światopoglądzie – zarówno na poziomie jednostkowym, jak i globalnym. W nadchodzącym sequelu szalonych lat 20., świat ewidentnie stawia na zwrot ku naturalności, będąc w absolutnej opozycji do czasów flapperek. Kobiety sprawnie wymykają się presji wiecznej młodości, szukają spokoju, harmonii i zgody ze sobą. Akceptują niedoskonałość i przekuwają charakterystyczne elementy w siłę. Bezkompromisowość znajdują również w swoich szafach – sięgając po jakość , ponadczasowość , coraz niechętniej poddając się chwilowym trendom. Brzmi jak frazes, jednak nie sposób nie docenić siły tkwiącej w naszych codziennych ubraniowych wyborach szczególnie, gdy zrozumiemy, że to coś więcej, niż poranne zmagania z wieszakami. To narodziny nowego rodzaju świadomego odbiorcy.

Nowy zjadacz mody jest wybredny. Żeby zrozumieć, chce wiedzieć więcej. Surowo mierzy jakość w odniesieniu do ceny i pochodzenia ubrań. Nie boi się zadawać niewygodnych pytań. Chętnie dopytuje o to, jaki procent kosztu danej rzeczy stanowi marża, podatek i faktyczny koszt produkcji – wówczas jest gotów wydać więcej, czując się lepiej z dokonanym wyborem. Radykalnej transparentności konsumenci oczekują również od marki jako takiej, aby móc identyfikować się z filozofią stojącą za ich modowym obiektem pożą dania. Wspierają więc swoje poglądy przez zachowania zakupowe, chętniej zwracając się ku twórcom, którzy wchodzą z nimi w intymny dialog – opowiadają historię i przekazują mierzalne wartości. Nowy odbiorca mody poszukuje mody zrównoważonej, etycznej i ekologicznej, zrywając z ociekającym ostentacyjnym luksusowym zbytkiem. Zbytkiem, który prócz wartości, nie ma żadnego znaczenia. Klient ma wymagania odnośnie projektantów, chce być częś cią pozytywnych zmian. Przykład? Niedawno Burberry ogłosiło, że nie będzie niszczyło końcówek kolekcji, zamiast tego na przykład, podda je recyklingowi. Zara ma do końca 2020 roku zrezygnować z plastiku. Levi’s posiada oficjalną sekcję sprzedającą egzemplarze vintage.
Choć moda zawsze zanosiła się echem przeszłości, ostry zwrot ku vintage jest ostatnio szczególnie mocno widoczny. Dlaczego? Prawdopodobnie przez główny grzech współczesnej fast fashion – niezbyt dobrej jakości nadprodukcję, której (tak jak zbyt dużej porcji na talerzu) nie da się przetrawić. Dowód? W ciągu ostatnich 15 lat produkcja ubrań się podwoiła, zaś liczba tych faktycznie noszonych zmalała o 40%. Ubrania z drugiej ręki, często unikalne perełki projektantów, jawią się jako remedium na maszerujące po ulicach armie awatarów i stanowią pozytywną formę snobizmu, zazębiającą się z lansowanymi trendami czerpiącymi garściami z lat 70. romantyzmu w stylu Biby, power looku lat 80., czy minimalizmu lat 90.
Choć zamiłowanie do mody – tym bardziej jeśli traktujemy ją jako dziedzinę sztuki – często ma niewiele wspólnego z praktycznością, sam sposób nabywania danej rzeczy już tak, na przykład poprzez odsprzedaż i wymianę. Rozkochani w modzie coraz częś ciej pragną dużo bardziej osobistego podejścia, wymiany doświadczeń i poczucia… nieco mniejszego konsumpcjonizmu, co wyklucza się z anonimowymi zakupami online. Stąd też popularność spotkań polegają- cych na sprzedaży i wymianie nienoszonych już rzeczy. Oczywiście te tendencje (choć sprzeczne z powtórnym obiegiem ubrań) wyławiają domy mody. Na przykład Hugo Boss oferuje ekskluzywną uwagę doradcy podczas zakupów i szycie na miarę jako plan strategiczny do 2022 roku.

Agata Tanter, Wydawca i redaktor naczelna opiniotwórczego portalu modowego LAMODE INFO , tak widzi kształtujące się, bezprecedensowe zmiany:
Najbliższe lata będą zdecydowanie czasem „Być, poznawać, inspirować się niż mieć”. Coraz więcej osób szerzy ideę zrównoważonej mody, a media i influencerzy promują koncepcję kapsułowych garderób. Minimalizujemy liczbę rzeczy w naszych szafach na rzecz ich jakości i przemyślanych wyborów. Odchodząc od fast fashion, bardziej troszczymy się o nasze ubrania, gdyż nabierają one dla nas innej wartości, nie tylko materialnej, ale również sentymentalnej. Przy tej tendencji na pewno zyskają na znaczeniu zawody szewców, szwaczek czy pralni, które fachowo zadbają o nasze garderoby.
Kolejnym trendem, który w najbliższych latach przybierze na sile, będzie wzrost liczby sklepów z rzeczami vintage, second handów i innych konceptów z przemyślanym asortymentem, które umożliwią nam sprzedaż, wymianę czy oddanie rzeczy, które już nam nie służą, aby miały szansę na drugie życie. I nie będą w tych miejscach kupować tylko osoby z niskimi dochodami, ale również te z wysokimi, które troszczą się o swoje otoczenie, zrównoważenie i szukają rzeczy wyjątkowych. Wśród młodzieży, i już nie tylko, świetnie ubrana osoba to ta, która zręcznie miksuje rzeczy z drugiej ręki z tymi nowymi, również z sieciówek. Te z kolei, w odpowiedzi na aktualne tendencje rynkowe, mocno rozwijają działy kolekcji limitowanych czy premium, składających się z klasycznych elementów garderoby, wykonanych z dobrych jakościowo tkanin.
Modne staje się również szukanie okazji, wydawanie rozsądnych cen za dobra luksusowe, kupowanie ze zniżkami, negocjowanie cen – mechanizmy coraz bardziej powszechne na dużych platformach z rzeczami z drugiej ręki, np. VestiaireCollective, ale również offline.
Generalnie podsumowałabym, że zaczyna rosnąć tendencja świadomej i przemyślanej konsumpcji przy równoczesnym dążeniu do minimalizmu, i to nie tylko w naszych szafach. Trend ten będzie w najbliższych czasach ewoluował w różnych dziedzinach życia i na różnych płaszczyznach, nie tylko w branży mody.
Jak na te zmieniające trendy zapatrują się giganci? H&M, który przez dostępność i zasięg, śmiało można nazwać McDonaldsem fast fashion, jest absolutnie przerażony – tym samym, zapewne, werbalizuje obawy wielu sieciówkowych hegemonów. K arl-Johan Persson, prezes H&M uważa, że ograniczenie kupowania nowych, tanich ubrań może i pozytywnie wpłynie na środowisko, ale przy tym będzie miało druzgocący wpływ na gospodarkę – poprzez zmniejszoną liczbę miejsc pracy i mniejsze wpływy z podatków. Cięż ko wartościować, położone na szali, walkę z ubóstwem i redukcję gazów cieplarnianych, ale przyjemnie patrzeć jak ubraniowe kró- lestwa drżą w posadach w rytm rewolucji.

Przypuszcza się, że rok 2020 będzie rokiem przebudzenia – czyli jeszcze większej widoczności kształtujących się nowych zachowań, co zaowocuje niepewnością rynku modowego, który chcąc nadąż yć, będzie musiał się zmienić. Jak? Zwróci się przede wszystkim ku tak zwanym HENRY (ang. High-Earners-Not–Rich- -Yet) – millenialsów i generacji Z, szukającym limitowanych, personalizowanych (wystarczy przytoczyć “Do It Yourself” Gucci) i ograniczonych czasowo kolekcji, nawiązując bezpośrednio do tendencji streetwearowych. Dzięki temu, wiele marek decyduje się na radykalne zmiany, wychodząc z ekskluzywnej strefy komfortu, co owocuje tak zaskakującymi współpracami jak Louis Vuitton x Supreme, Manolo Blahnik x Vetements, czy Jimmy Choo x Off-White. Żeby dosięgnąć nowych serc (i portfeli), moda użyje social mediów i prawdziwych ludzi stających się bohaterami kampanii – w końcu zawsze grała przede wszystkim na emocjach, przyjemności i ekscytacji, nie logice. Coraz mniej liczy się ekskluzywność rzeczy budowana na podstawie historii istnienia marki – bardziej na podstawie jej limitowanej dostępności i zbudowanej przez ostatnie 24 godziny story.
Jak na to wszystko zareagowały trendy? Odbiły zachowania jak lustro. Tak, żeby iść ręka w rękę z odbiorcą i zapewnić mu przyjemne, znajome, nienachalne odczucia, które można łatwo formować na podstawie sumy własnych doświadczeń estetycznych w taki sposób, aby jeszcze lepiej wyrażać siebie. I wiedzieć, że świadome wybory oraz szczery przekaz staną się soundtrackiem do filmu pod tytułem “Moda 2020”.
