Zbite lustro, czyli krótkie i skandaliczne modowe historie – Hamnett

  • by

T-shirt jaki jest, każdy widzi. O wiele rzeczy można byłoby go podejrzewać, ale nie o skandal, prawda? W swojej klasycznej (i kultowej już) formie jest zachowawczy, uniwersalny, niepoddający się presji czasu. Jednak niepozorność i dostępność czyni z niego broń naszpikowaną przekazem. Ze splotow bawełny o kształcie litery “T” feerią znaczeń mogą wybuchać hasła i grafiki. To wszystko nie do przeoczenia. Krzyczące z obleczonej klatki piersiowej prosto w oczy patrzącego. Nie odwracaj wzroku, czytaj – do jasnej cholery! Czytaj i myśl.

Cóż, dokładnie z takiego założenia wyszła pewnego dnia Katherine Hamnett, wciągając z irytacją t-shirt przez głowę. Potargała swoją fryzurę, ale nie dbała o to – przecież bardzo się spieszyła. I to nie na byle jaką okazję. Jako obiecująca brytyjska projektantka mody, spieszyła się bowiem na Downing Street 10, aby uścisnąć dłoń Margaret Thatcher. Żelazna Dama chciała okazać wsparcie dla młodych twórców z okazji Londyńskiego Tygodnia Mody i zapewne nieco ocieplić swój lodowaty wizerunek. Większość z nas zachodziłaby wówczas w głowę, czy istnieje jakakolwiek górna granica formalnej elegancji. Hamnett kilka godzin wcześniej zdecydowała się stworzyć broń masowego rażenia (o ironio!), ale tym razem taką bezpieczną. Miękką, za to o twardym przekazie. Zamiast małej czarnej, projektantka wybrała biały t-shirt kąsający wielkimi, anty-nuklearnymi czarnymi literami. “58% don’t want Pershing” – odnosząc się do decyzji Pani Premier zezwalającej na składowanie w Wielkiej Brytanii amerykańskich pocisków Pershing, pomimo wyraźnego sprzeciwu opinii publicznej. Rzekomo na widok Hamnett Żelazna Dama odparła “W końcu! Oryginał!”, ściskając dłoń modowej rebeliantki. 

Rok 1984 uznaje się za przyznanie Katharine Hamnett nieoficjalnej korony królowej sloganowych t-shirtów. Najlepiej zaangażowanych politycznie. Koszulki miały być możliwie proste i możliwie wyraźne tak, aby jak najwięcej osób mogło je kopiować. Taka bawełniana forma podziemnej prasy (chyba każdy kojarzy teledysk Wham! i t-shirty “Choose Life”). 

Hamnett nie złożyła broni i przez modę protestuje teraz przeciwko Brexitowi i polityce Trumpa. Bo choć czasy się zmieniły, najprostszy i zamknięty w zwartych literach przekaz wydaje się być tym, co trafia prosto w sumienie odbiorcy.